Historia - Vanessa & Siorba 2019

Design Boutique
Przejdź do treści


Historia Zespołu Vanessa i Sorba
Kiedy nie było mnie jeszcze na świecie, a to przecież nie tak dawno temu i Tatuś był jeszcze  małym dzieckiem,  mój dziadek jako wirtuoz skrzypiec utrzymywał swoja rodzinę koncertując na dworach książęcych  dla ówczesnej arystokracji, nazywano go słowikiem (cirklo).  

Po bardzo trudnych latach 1939-45 zaraz po wojnie dziadek założył ponownie zespół artystyczny  zwany "Triska". Jako, że był to zespół rodzinny występowali w nim już w bardzo młodym wieku   mój tata Tini, wujkowie i ciocie.


Z opowiadań mojej babci i mamy pamiętam, że byli bardzo znanym zespołem cygańskim.  Kiedy wspomnieniami sięgam przeszłości były to piękne chwile mojego życia, wozy cygańskie  robione na zamówienie, tabory w których się wychowałam, ogniska wieczorami, zapach dobrego  naszego cygańskiego jedzenia, gry na skrzypeczkach i gitarach, śpiew i taniec.  Pamiętam dużo, dużo śmiechu i żartu.  

W latach sześćdziesiątych osiedliliśmy się, był obowiązek chodzenia do szkoły, rodzice  sprzedali nasz przepiękny wóz, choć w sercu mieliśmy wielki smutek i tak zaczęło sie moje  życie w niezrozumiałym nowoczesnym świecie.
Jako młoda osoba występowałam w zespole mojego wujka. Tańczyłam i śpiewałam poznając mojego  towarzysza życia, muzyka, męża. W latach siedemdziesiątych pracowaliśmy jako duet "Cinzano"  jak Państwo sie domyślają były to bardzo obfite lata w koncerty, tak że nie narzekaliśmy na  brak pracy. Dochodziło do takich momentów, że prosiliśmy wręcz organizatorów o małą przerwę  w koncertowaniu.  

 
Tak, te lata niestety minęły,  a szkoda. W latach osiemdziesiątych wyjechaliśmy do Niemiec,  gdzie poznaliśmy managera, który zajmował sie zespołami grającymi muzykę o różnych charakterach.  Zainteresował sie nami i zaproponował nam współpracę z jedym najlepszych zespołów niemieckich,  a mianowicie Titi Winterstein Qwintett. Muzykę, którą znaliśmy w Polsce, mam na mysli nasz tradycyjny folklor, musieliśmy dostosować do muzyki sintow. Nie  wiem czy Państwo się orientują, że na zachodzie sinti inaczej Romowie Europy Zachodniej grają  tylko tak zwany sinti jazz.

Sorba - mój małżonek musiał dostosować wokal Romów do muzyki   sintów i mogę śmiało powiedzieć, że jesteśmy jedynym duetem który śpiewa muzykę Django   Reinharda.

 
 W 1987 braliśmy udział w koncercie w Bonn, który był transmitowany przez Eurowizję.  Rok później nagraliśmy płytę na żywo z Titi Winterstein Qwintett, która zajęła pierwsze  miejsce w Ameryce w kategorii jazz - folk tytuł płyty "DJZINEJ TU KOWA CYRO LIVE MIT VANESSA & SORBA".

Koncertowaliśmy po całej Europie Zachodniej, dawaliśmy koncerty w telewizji ZDF, ARD na scenach  takich jak Stara Opera we Frankfurcie nad Menem czy też Palmiarnia we Frankfurcie nad Menem.

W 1997 roku zajęliśmy pierwsze miejsce i zdobyliśmy nagrodę publiczności na międzynarodowym  festiwalu romskim w Ciechocinku.  
Po śmierci mojego Taty, który był dla mnie wszystkim, postanowiliśmy wrócić do Polski.  Nasza córka Jessica poszła do polskiej szkoły. Myślałam, że sobie nie poradzi, ale poradziła  sobie i to nawet całkiem nieźle, ponieważ świadectwa szkolne przynosiła z czerwonymi paskami.

Jest tak zdolna, że potrafiła zaliczyć dwa lata w szkole muzycznej w ciągu jednego roku.  Obecnie jest studentką Uniwersytetu Zielonogorskiego na czwartym roku szkoły muzycznej.


 
W Polsce założyliśmy zespół instumentalno-wokalno-taneczny, gdzie koncertujemy do dziś. Ważniejsze sceny w Polsce, na jakich zagraliśmy, to Opera Leśna, Spodek w Katowicach.  W 2005 mój mąż Sorba jako wirtuoz polskiej gitary cygańskiej został mianowany "KRÓLEM CYGAŃSKIEJ GITARY " w Ciechocinku.

Jak sami widzicie Państwo, cała moja rodzina to wytrawni muzycy. Mam nadzieję, że czytając moja biografię  i historię naszego zespołu VANESSA & SORBA nie nudziliście się Państwo.



Kontakt z zespołem Vanessa & Sorba:
tel. +48 603 281 675
Wróć do spisu treści